czwartek, 18 lipca 2013

Rozdział 13

- Boże mój kochany ..  Nie wierzę ! - przytulił się do mnie.
Pokazałam mu test ciążowy.
Zaczął podnosić mnie do góry.
Był jak dziecko.
Pojechaliśmy do domu 1D by powiedzieć o tym innym.
Zaczęłam płakać ze szczęścia.
Gdy weszliśmy byli tam wszyscy , a Harry powiedział :
- Słuchajcie ..
- Jestem w ciąży ! - dokończyłam za niego. 
Wszyscy po kolei podchodzili do mnie i życzyli mi gratulacje. 
Oprócz Zayn'a, który po chwili podszedł do mnie i powiedział, że musimy pogadać na osobności na dworze.
Wyszliśmy jak chciał i powiedział:
- Cysia .. - zaczął płakać.
- Co się stało Zayn ? - zapytałam troskliwie.

- No bo .. ja nie chciałem .  -zaczął płakać .
- Ale powiedź mi co się stało !
- No bo .. podczas wakacji we Włoszech ... wtedy w moim pokoju gdy Ada poszła .. dałem ci sok z takim płynem, że tracisz przytomność .. i wtedy odpłynęłaś, no i to zrobiłem. - wytłumaczył.
- Co zrobiłeś ? 
- No wiesz ..
- CO ? TY DEBILU ! JAK MOGŁEŚ TO ZROBIĆ ? TO JA JESTEM Z TOBĄ W ...
- Ciii.. ! Jeszcze usłyszą .
- W ciąży .. ? - po moich oczach zaczęły spływać łzy.
- Możliwe ..
- Nie .. to nie możliwe ..
- A czy .. czy później robiłaś TO z Hazzą ?
- Skąd to cie ma obchodzić ?
- TO JEST WAŻNE !! Przez to możemy się dowiedzieć czy jesteś ze mną czy z nim!
- No ... tak - powiedziałam.
- Szanse są równe. Albo ze mną albo z nim.
- Przy porodzie .. powiemy mu o tym . Powiemy mu i zrobicie test na ojcostwo .
- Okej .. Marcelina .. jeśli to będzie jego dziecko to mi wybaczysz ?
- Tak, ale po cholerę to zrobiłeś ?
- Ja ...
Trzasnęłam go w twarz.
- Nikomu nic nie mów ! - krzyknęłam i weszłam do salonu jak gdyby nigdy nic.
- Harry .. choć już .. jestem zmęczona . - oznajmiłam.
- Dobra, pa ! - krzyknął.
Wszedł Malik. Spojrzałam na niego srogim spojrzeniem i wyszłam z Harry'm.
Jak ten idiota mógł mi to zrobić ? Czy gdy powiemy Styles'owi o tym mnie znienawidzi ?
Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu. 
- Co się stało ? Płakałaś ? - zapytał.
- Ze szczęścia :) -uśmiechnęłam się .
Gdy dojechaliśmy usiedliśmy na kanapie.
- Głodna ? - spytał Hazz.
- Troszkę .. 
Po jakiś 15 minutach Styles przyniósł mi sałatkę.
- A co tak zdrowo ?
- Jesteś w ciąży, masz zdrowo jeść- powiedział z uśmiechem.
Roześmiałam się, ale zjadłam. Była bardzo dobra .
- Wtedy kiedy wyszłaś z Zayn'em razem z innymi ustaliliśmy, że jutro wybierzemy się do wesołego miasteczka, idziemy ? - oznajmił .
- Tak, ty mój dzieciaku . - roześmiałam się.- Harry , zadzwonię do ginekologa, umówimy się na środę, co ? 
- No nie wiem .. jutro ostatni dzień przed koncertami.. Ale pojutrze jeszcze mamy występ tu .. w Londynie, więc damy radę. Musisz się tak umówić, żeby lekarz zapisał sobie, że przyjdzie ok. 12-15 . Wtedy mam trochę wolnego. 
- Dobrze.
- Aha .. Cysia . Pojedziesz ze mną w trasę ?
- No nie wiem Harry  . Jestem w ciąży, to źle mi zrobi. 
- Spokojnie, pomyślałem o tym. Będzie z tobą Adi o ile pojedzie. Będziesz tylko siedzieć albo na kanapie za kulisami, albo będziesz po prostu iść tylko lub siedzieć w Tourbusie.
- Zgoda.
Pocałowałam go. 
- Znasz numer do jakiegoś ginekologa ? - zapytałam.
- Tak ..zanim przyjechałaś  pojechałem do szpitala z Niall'em .. pewnie słyszałaś, że ..
- Miał kontuzje nogi.. - dokończyłam.
- Directioners wiedzą wszystko!- krzyknął.
- Przed nimi się nie ukryjesz - zaśmiałam się.
- Dobra .. no i czekałem wtedy w tym szpitalu i na ulotkach były numery telefonów do ginekologów. Zapamiętałem jeden. 
- Podaj go .
- 07871796120 .
Zadzwoniłam na podany numer. Jak chciał Hazz umówiłam się na 12 : 00 pojutrze.
Gdy odłączyłam się powiedziałam mu o jakiej godzinie się spotykamy z ginekologiem.
Dzisiaj spał u mnie Harry. Po chwili przyszła Ada.
- Cześć, idę spać, pa. - pobiegła na górę.
My także poszliśmy spać po chwili.
* Rano *
Gdy wstałam Hazza jeszcze spał. Wyszłam na balkon. Było chłodno, choć była 11;00 .
Ubrałam się w to:

Włosy rozpuściłam i zrobiłam delikatny makijaż. 
Weszłam do pokoju Ady i zauważyłam, że jej nie ma. Tylko na łóżku leżała karteczka:
JESTEM U 1D. 

Ada ;*

Zeszłam szybko na dół i zrobiłam jajecznicę. Podałam do stołu .Zjadłam sama.Zaczęłam się nudzić, a przypomniałam sobie, że bardzo dawno nie dzwoniłam do mamy.
- Hallo ?
- Cześć córko ! Myślałam, że tam zginęłaś - zaśmiała się.
- Nie miałam po prostu czasu . Opowiem ci wszystko ..
Opowiedziałam jej wszystko co się działo .
- A .. mamo ?
- Tak ?
- Jestem w ciąży ! 
- Gratuluje ! Jestem babcią !! Bardzo się cieszę, a z kim ?
- Z Harry'm .
- Chciałabym go bliżej poznać..
- Mamo, w grudniu do mnie przyjedziesz z bratem i poznasz wszystkich !
- Dziękuje za zaproszenie .. szczęścia !
- Muszę kończyć mamo .. Pa !
- Pa ! - zakończyłam rozmowę.
Rozmowa z mamą bardzo mnie pocieszyła.
Po chwili zszedł Harry.
- Uuu . . śniadanko !
- Tak, ja już zjadłam, śpiochu !
Gdy zjadł powiedziałam mu, że musi ktoś tu sprzątać.
- Zamówimy sprzątaczkę ..
- Kto za to będzie płacić ? - zapytałam.
- Ja ! A potem jak będziecie mieć kasę to może wy .
- Dziękuję Harry.
Pojechaliśmy do domu One Direction. 
Wszyscy czekali pod domem.
Wsiedliśmy do limuzyny i zaczęliśmy jechać. 
______________________________________
13 rozdział już jest. Wiem - krótki, ale nie mam dzisiaj weny. Jestem zmęczona w ogóle :D  Jutro 14. Komentujcie ! // Nandos.


2 komentarze: