* Oczami Niall'a *
- Wujku Niallu, wstawaj.
Obudziła mnie Darcy.
Razem z Adą i Zayn'em ustaliliśmy, że ja zajmę się Darcy, a Adi i Malik Ed'em.
Wstałem leniwie. Ciągnęła mnie za rękę.
- Popatrz.
Wskazała na ptaka który wleciał przez okno.
- Piękny. - powiedziałem i poszedłem się ubrać.
Zszedłem na dół i popatrzyłem do lodówki.
Zrobię dzisiaj grilla, ale teraz ... hmm .. płatki.
- Darcy ! Jesteś głodna ?
- Troooochę !
- Chodź do kuchni.
Zeszła na dół i popatrzyła do lodówki.
- Kanapki ! - oznajmiła.
Zrobiłem jej kanapki. Zjadła je i zaczęła oglądać tv.
Ja także zjadłem dwie miski płatków i pozmywałem.
Marcelina przyszykowała ubrania dla Dar więc wziąłem pierwszy lepszy zestaw i powiedziałem, żeby ubrała go na siebie.
Gdy się ubrała powiedziała, żebym jej rozczesał włosy. Za bardzo nie wiedziałem jak to się robi, ale wziąłem szczotkę i rozczesałem i ułożyłem jej te włosy. Umyła zęby.
Wzięła ze sobą hulajnogę i zaczęła jeździć z nią po mieszkaniu.
Bardzo wolno.
- Haha, chcesz zobaczyć jak to robi wuj Nialler ? - uśmiechnąłem się.
- Tak ! Tak !
- Podaj hulajnogę.
Podała mi ją i ja wsiadłem na nią.
- Patrz i się ucz.
[[ Jeśli chcesz zobaczyć co zrobił Niall - wejdź w ten link: https://vine.co/v/hAW6arvQ7qd ]]
Zaczęła się śmiać.
Odłożyła hulajnogę.
Fantastycznie się z nią bawi.
* Oczami Cysi*
Rano się obudziliśmy, zjedliśmy i poszliśmy na basen.
Rozłożyłam ręczniki itd. Zaczęłam coś gadać do Hazzy. Stałam obok basenu. Niespodziewanie podszedł do mnie i popchnął do wody.
- Ty idioto ! Jestem w ubraniu! - krzyknęłam oburzona.
Wyszłam z basenu i usiadłam na leżaku.
Harry okrył mnie ręcznikiem i przytulił mnie.
- HAHAHAHA, powinien tak robić częściej.
- Bardzo śmieszne.
Odwróciłam od niego głowę.
- No nie fochaj się już..
- Obiecaj, że nigdy już tak nie zrobisz.
- No okej :D
Stanął obok basenu i odwrócił się ode mnie tyłem. Patrzył gdzieś się na morze.
Szybko po cichu popchnęłam go do wody i zaczęłam się śmiać.
Po dłuższej chwili wynurzył się.
- Osz ty .
Zaczęłam uciekać ile sił w nogach.
Weszłam do toalety.
Zamknęłam się w jednej z kabin.
- Wiem, że tam jesteś. - usłyszałam głos Hazzy.
Uśmiechnęłam się.
Nagle drzwi kabiny się otworzyły i krzyknęłam.
Wziął mnie na ręce i pobiegł w stronę basenu. Próbował mnie wrzucić do niego, ale mu się nie udało, bo mu zwiałam.
Po chwili złapał mnie i zaciągnął na leżak.
- Muszę przyznać, że .. szybka jesteś.
- Dzięki, a ty " nie sprytny" , hahahahahahhaa. - zaśmiałam się.
Roześmiał się i położył na leżaku, a ja obok niego. Zasnęliśmy .
* Po godzinie *
Obudziłam się zaspanie. Spojrzałam na Harry'ego. Jeszcze spał. Wpadłam na świetny pomysł.
Wzięłam do jakiegoś wiaderka wodę i wylałam na Hazzę.
Obudził się mokry.
-Ty ... odwdzięczę się kiedyś.
Wziął mnie na barana i wrzucił do basenu. Następnie on wziął dmuchany materac i posadził mnie na nim.
Prowadził mnie po basenie, aż w końcu znudziło mi się to i wyszłam z basenu.
* Oczami Niall'era *
Zacząłem robić grilla.
Dar mi pomagała.
Była " świetnym " kucharzem.
Zadzwoniłem do Ady, Zayn'a, Lou, Carolin'e, Liam'a żeby przyszli.
Przyszli, a ja nałożyłem na talerze.
Darcy zaczęła bawić się z Ed'em.
Zaczęliśmy myśleć, co będziemy robić, a ja wpadłem na pomysł, żeby pojechać nad jezioro na kilka godzin. Wszyscy się zgodzili. Spakowałem wszystko co potrzebne dla mnie i dla Dar. Reszta powiedziała, że dojadą jak skończą się pakować.
Gdy dojechałem nad jezioro zaparkowałem i wszedłem do domku którego kiedyś wynajęliśmy. Darcy położyła się na łóżku. Zanim się nie oglądnąłem już spała. Za pewnie była zmęczona. Wszyscy dojechali na miejsce. Ja założyłem kąpielówki i jako pierwszy wskoczyłem do basenu.
Następnie Zayn, Lou i Liam. Dziewczyny siedziały w domku i pilnowały dzieci.
Zaczęliśmy robić zawody kto pierwszy przepłynie całe jezioro. Przepłynął go Liam.
Ja zmęczyłem się w połowie drogi.
Wyszliśmy z jeziora i ubraliśmy się. Dziewczyny włączyły radio i zaczęliśmy wszyscy tańczyć. Zrobiliśmy taki sznurek i dwie osoby na zmianę go trzymały. Trzeba było pod nim przechodzić, a ten kto go trzymał zniżał sznurek. Wygrała Ada.
Zaczęliśmy się nudzić i weszliśmy do domku i rozmawialiśmy. Wziąłem na rączki Ed'a i zrobiłem sobie z nim zdjęcie:
Słodki dzidziuś.
* Po krótkim czasie *
Wszyscy wyszli z domku i zaczęli się rozglądać w poszukiwaniu drzewa do ogniska.
Gdy wróciliśmy nie było w domku Darcy.
Zmroziło mnie. Zaczęliśmy przeszukiwać domek.
Nie było jej. Był tylko Ed.
- Boże, co my teraz zrobimy ? - pytali wszyscy.
Postanowiliśmy, że Lou i dziewczyny zostaną w domu, a my pójdziemy szukać jej.
Usłyszałem jakiś krzyk dochodzący na prawo. Poszedłem tam. Rozdzieliliśmy się. Liam poszedł prosto, Zayn w lewo, a ja na prawo. Biegłem ile sił w nogach. W końcu zobaczyłem Dar obok drzewa. Rozejrzałem się czy nie ma tu pułapki i podbiegłem do niej i wziąłem ją na ręce.
- Darcy, czemu wybiegłaś z domku ?
- To nie ja, jakiś pan mnie wziął.
Obok mnie leżał nożyk.
Wziąłem go do ręki. Po chwili go zobaczyłem.
- Ooo, cześć blondasku.
Nie odzywałem się.
- Chcesz być żywy ? Postaw lalę. - powiedział.
Postawiłem ją ostrożne. Ustawiła się za mną.
- Co chcesz? - spytałem.
- Właściwie .. Niall jestem Matt, pamiętasz?
- Tak. - warknąłem.
Chłopak, który zawsze chciał żeby coś mi się zdarzyło, coś złego.
Zza drzewa wyłonił się Liam. Podszedł do mnie, a Dar poszła za niego.
- Co, masz ochronę ? - zakpił Matt.
- Jeśli chcesz coś mi zrobić, to zrobisz też jej. - wskazał Liam na Darcy.
Dar płakała. Bała się.
Zauważyłem, że Li ma w spodniach pistolet.
Niespodziewanie wyciągnął go.
Strzelił w powietrze.
- Chcesz jeszcze żyć ? Ulatniaj się, albo już nie żyjesz. - powiedział Payne.
Matt zaczął się powoli cofać, aż w końcu nie było go widać wśród drzew.
Li strzelił w dziurę w którą schował się Matt.
Wracaliśmy w stronę domku. Darcy przytulała się do mnie. Doszliśmy do domku. Zayn już siedział przy jeziorze.
- Skąd masz pistolet? - zapytałem.
- Leżał se. - odpowiedział.
Daliśmy znak Malik'owi, że wszystko ok..
Weszliśmy do domku i powiedzieliśmy wszystko dziewczyną co się stało. Postanowiliśmy, że wrócimy do domów.
Wszedłem do domu z Darcy. Caroline pojechała do swojego domu.
Była 21:00.
Zjadłem kanapkę i poszedłem spać.
Po chwili do mojego pokoju weszła Darcy.
- Mogę dzisiaj z tobą spać? - spytała.
- Okej, chodź tu.
Weszła pod kołdrę i zasnęła łącznie ze mną.
___________________________________
Bardzo krótki rozdzialik, ale dzisiaj wróciłam o 21:00 do domu. Od 10 byłam na zakupach, a o 18 pojechałam do kuzyna. Przepraszam. KOMENTUJCIE ! :) // Nandos.
Dziś nowy ?
OdpowiedzUsuńTak.
OdpowiedzUsuń