Gdy obudziłem się od razu spojrzałem na zegarek obok łóżka, była 10:00 . Spojrzałem na Marcelinę. Była taka niewinna gdy spała.Zrobiłem jej zdjęcie( na zdjęciu dziewczyna powinna mieć rude włosy, więc wyobraź sobie ją w rudych ) i ustawiłem sobie na tapetę :
Pomyślałem, że zejdę na dół i zrobię jej śniadanie. Gdy już stałem w kuchni wyciągnąłem z szafki chleb tostowy, szynkę, ser i toster . Gdy tosty były już gotowe ( zrobiłem cztery, dla Ady jeszcze ) nalałem soku do trzech szklanek i podałem do stołu. Poczekałem chwilę i Adi przyszła pierwsza w piżamie.
- Cześć. - powitała mnie.
- Hej, proszę - śniadanie. - oznajmiłem.
- Ooo.. dzięki, zaraz zejdzie Cysia , bo słyszałam jak się tłucze w pokoju.
Usiadła przy stole, ale jeszcze nie jadła.
* oczami Marceliny *
Obudziłam się i zauważyłam, że Harry'ego nie ma obok mnie. Zerwałam się z łoża i podeszłam do szafy, ubrałam się w to:
Na górnym piętrze także była łazienka, a więc poszłam do niej, umyłam zęby, uczesałam się w kitkę i pomalowałam delikatnie oczy .
* Oczami Hazzy *
Poczekaliśmy chwilę w ciszy i nagle zauważyłem Cysię w pięknej sukience . Marcelina była taka piękna.
- Głodna ? - zapytałem.
Dopiero teraz zauważyła , że na stół jest przyszykowany.
-Harry ! - krzyknęła i rzuciła mi się na ramiona, delikatnie pocałowała i szepnęła ciche : Dziękuje .
*Oczami Marceliny*
Loczek był taki słodki ;3 Zasiadłam do stołu i wszyscy zaczęli jeść. Nagle Hazza próbował coś powiedzieć z pełnymi ustami.
- Noo..blooo..jiaamm..iiaa..
- Nie mówi się z pełnymi ustami, głuptasie ! - i wytarłam mu buzie.
Wszyscy się roześmialiśmy.
- No bo ja mam taki pomysł. Pojadę z tobą - tu zwrócił się do mnie - nad morze. Tylko dzisiaj. Nie będziemy tam spać. Będziemy jechać około godzinę
- A co z Adą ? - przerwałam.
- Ja sobie pójdę do chłopaków- oznajmiła Adi.
-No właśnie. Zgadzasz się ? - zapytał Styles.
- Tak, oczywiście. - uśmiechnęłam się.
Gdy zjedliśmy była godzina 11:30, Adi poszła razem z nami na górę się przebrać, a ja z Hazzą poszliśmy do mojego pokoju.
- Okk. Jak ja będę gotowa jedziemy pod twój dom, a ty tam weźmiesz swoje potrzebne rzeczy. - zaczęłam.
- Jasne . - zgodził się Harry .
- Ja idę się przebrać do łazienki, a ty tu poczekaj .
- Yhhyymm. - wymamrotał i wyciągnął telefon z kieszeni.
Wybrałam z szafy to:
Szybko się przebrałam w łazience, włosy rozpuściłam. Gdy weszłam do pokoju Harry najwidoczniej z kimś rozmawiał, usłyszałam tylko: to ma być piękny dzień, rozumiesz ? Lecz kiedy mnie zobaczył od razu się rozłączył.
- Z kim rozmawiałeś ?
- Z ... z Zayn'em
- A..
- Co się dzieje, kotek ? - zapytał.
- Nic.
Po chwili Harry zaczął mnie całować i wziął na ręce. ( Zamiast tej dziewczyny i tego chłopaka byli Hazz i Cysia. Hazza w tym ubraniu co ten chłopak, a Cyśka w ostatnio dodanym zdjęciu zestawu )
Gdy Styles mnie postawił uśmiechnęłam się do niego, pakowałam powoli rzeczy potrzebne do torebki.
Wyliczałam na głos:
- Krem do opalania, pomadka, ręczniki, telefon, mp3 i słuchawki, koc,gumka do włosów , wody. To chyba wszystko ?
- Tak, kochanie.
Nagle ktoś zapukał w drzwi i weszła Ada w koczku i w tym ubraniu:

- Cyśka, a co z pracą ? Jak będziemy zarabiać ?
- O kurcze ... - nie wiedziałam co robić.
- Nie martw się, Zayn mi powiedział, że Louise potrzebuje niańki dla Lux, to praca dla mnie. Uzgodnimy cenę i będzie wszystko ok .
- Ale.. ja potem sobie jeszcze znajde pracę, pomożesz mi Harry ?
- Oczywiście. - uśmiechnął się loczek.
- Okkej, to Zayn mnie dzisiaj zabiera na spacer, stoi przed blokiem...
- Uuuu.. Ada, nic mi nie mówiłaś !! Haha, oprócz wczoraj jak się z mulatem całowałaś, haha.
- Hahh.. - zaśmiała się .
Przytuliłam ją i pomachałam na pożegnanie.
Nie minęło 5 minut i byliśmy już gotowi w samochodzie.
Gdy dojechaliśmy do domu zespołu weszłam z nim do salonu w którym był Louis i Niall.
- Poczekaj tu na mnie - powiedział Harry i pobiegł na górę.
- Cześć chłopaki. - przytuliłam Niallera i Lou.
- Hej, gdzieś jedziecie ? - zapytał Horan.
- Noo..nad morze.
- Uuuu.. Hazza ma dziewczynę .. !! - krzyknął Tomlinson.
- Jeszcze nie ma ;d - oznajmiłam.
- A gdzie jest w ogóle Liam i Zayn ? - zapytał Niallerek.
- Liam poszedł gdzieś z Danielle, a Zayn pewnie do Ady ;o - odpowiedział Louis.
- Haha. - zaśmiał się blondyn.
- Już idziemy - usłyszałam głos Hazzy z góry.
Pocałowałam każdego z osobna w policzek i poczekałam na loczka.
Zszedł ze schodów z torbą i wyszliśmy .
Weszliśmy do auta i zaczęliśmy naszą podróż. Rozmawialiśmy na różne tematy, aż w końcu dojechaliśmy . Zobaczyłam przez okno piaszczystą plażę i otworzyłam drzwi . ,, Ten szum morza " - pomyślałam.
Wzięłam swoją torebkę na ramię, Hazza wziął swoją i złapał mnie za rękę. Dużo fotoreporterów robiło nam zdjęcia, ale się tym nie przejmowałam tylko uśmiechałam się do Harry'ego , a on do mnie. Znaleźliśmy dobre miejsce, dalej od ludzi. Harry rozłożył kocyk, a ja zdjęłam sukienkę i buty . Zanim się nie oglądnęłam Styles był już kąpielówkach.
Wziął mnie na ręce i wrzucił do wody. Śmialiśmy się ogromnie. Popływaliśmy trochę i pocałowaliśmy się w wodzie:
Minęło 30 minut i wyszliśmy z wody, przytuliliśmy się. Po paru minutach podbiegły do nas fanki i poprosiły o zdjęcie ze mną i Harry'm. Zdziwiłam się, że ja też mam być na tym zdjęciu, ale mi to nie przeszkadzało.
Styles mi powiedział, że teraz idziemy do portu. Wyschły mi włosy, pomalowałam usta, spakowałam wszystko co wypakowałam i poszłam z Hazzą. Zostawiliśmy torby w samochodzie i poszliśmy trzymając się za ręce do portu 5 minut stąd.
* Oczami Ady *
- Cześć Ada ! - powitał mnie Zayn przytulając się do mnie.
- Hej . - odpowiedziałam.
Spacerowaliśmy około 30 minut aż w końcu Malik zaprowadził mnie do kina.
Przez spacer dużo fotoreporterów robiło nam zdjęcia, ale mulat mi powiedział, żebym się nie przejmowała. Poszliśmy na komedię romantyczną . Podczas seansu Zayn trzymał mnie za rękę. Na końcówce filmu para, która grała tam główną role pocałowała się. Spojrzeliśmy na siebie i pocałowaliśmy się .
Gdy wyszliśmy z sali kinowej trzymając się za ręce zobaczyliśmy ...
_________________________________________________________
Jest i 4 ;33 Dzisiaj wieczorem może pojawi się 5 . Zapraszam do KOMENTOWANIA C; // Nandos.
fajny rozdział
OdpowiedzUsuń