piątek, 26 lipca 2013

Rozdział 21

Po kolei przychodzili goście i wręczali nam prezenty. Nie będę opisywać tu wszystkich, ale były wspaniałe. Po chwili Harry wyrwał mnie do tańca. Zatańczyliśmy wolnego. Następnie zatańczyłam z chłopakami i Adrianem.
Następnie Hazz wziął mnie na słówko i powiedział:
- Na noc poślubną zabieram cię do Paryża. Wyjeżdżamy dziś, mam wolne :)
- Harry, dziękuje .. nie wiem co mam powiedzieć. - uśmiechnęłam się do niego .
Wróciliśmy do reszty. Czekał na nas jeszcze ślub cywilny. Podpisaliśmy papiery.
 Po chwili poznałam mamę i ojczyma Harry'ego. Byli przemili .
Pojechaliśmy do lokalu. Gdy już wszyscy dojechaliśmy pokroiłam tort z Hazzą.

Kelnerzy roznosili go wszystkim.
Niall zjadł z 5 kawałków.
Zayn otworzył pierwszy szampan. Kelnerzy otworzyli pozostałe i ponalewali innym.
Wszyscy już zjedli i zaczęła się impreza. 
* Gdy zakończył się ślub, Harry i Cysia spakowani i są już w Paryżu w hotelu*
- Ten hotel jest bajeczny ! -powiedziałam.
- Kochanie, chodźmy spać.
Położyliśmy się i zasnęliśmy 
* RANEK *
Obudziłam się i spojrzałam na zegar - była 11:00. Nie było Harry'ego obok mnie. Usiadłam na łóżku i nagle przyszedł.
- Śniadanie do łóżka.
- Dziękuje.
Położył tacę na moich kolanach.
Na niej były tosty, sok pomarańczowy.
- Ja już zjadłem - oznajmił.
Zjadłam wszystko i ubrałam się w to:

Zrobiłam lekki makijaż i uczesałam w luźnego koka.
Popatrzyłam na Hazzę. Wyszliśmy z hotelu. Byliśmy tuż pod wierzą Eiffl'ą.
Zrobiliśmy sobie zdjęcie:

Zaczęliśmy spacerować. Poszliśmy do kawiarenki. Spróbowałam żabich udek. Nie były aż takie złe.
Postanowiłam, że przefarbuję włosy. Poszliśmy do najlepszej fryzjerki w Paryżu.
Przefarbowałam się na brąz.

( nie zwracaj uwagi na babę, ale na włosy :D )
Zobaczyłam piękną wystawę maskotek.
Odwróciłam się i za mną stał Harry z gitarą.
Grał " Little Things ".
Śpiewał do tego wszystkie zwrotki.
Gdy skończył podbiegłam do niego i pocałowałam.
Usiedliśmy nad jeziorem i rozmawialiśmy.

- Zaśpiewaj coś :) - powiedział.
- No dobrze.
Zaśpiewałam " Kiss you".
- Pięknie śpiewasz. - oznajmił.
- Dziękuje.
[[ Chcesz się dowiedzieć jak śpiewała Cysia ? Włącz to:
http://www.youtube.com/watch?v=vElgEkyi1Ng ]]
- Powinnaś iść do X Factora. - zaśmiał się.
- Nie .. to nie dla mnie :)
* Nazajutrz *
Wybraliśmy się do Disney Land'u.
Było tam cudownie. Najbardziej podobało mi się w zamku. Słodkie także były te maskotki.
Później popłynęliśmy sobie promem. Harry jest cudowny. Nasza córeczka także.
Moje życie jest jak z bajeczki. Marzyłam, żeby mieć z nim zdjęcie, a mam córkę.
Powiedziałam o tym Hazzie.
- Marzenia się spełniają kotku :)
- Co teraz robimy ?
- Odpoczywamy.
Gdy odpoczeliśmy kupiliśmy wino.
Z winem wieczorem poszliśmy do restauracji. Zjedliśmy tam i wypiliśmy wino, było wyśmienite.
- Jak przyjedziemy do domu - mam dla ciebie niespodziankę. - oznajmił.
- Uuu .. zawsze masz dla mnie niespodzianki, ale ja dla ciebie nie mam. - posmutniałam.
- Jesteś moją żoną, ja o ciebie dbam.
- Tak, ale poczekaj. Zawiąż sobie oczy chustką, wrócę za 15 minut.
- Dobrze.
Niedaleko był sklep z zegarkami.
Kupiłam najładniejszy.
Podleciałam do Hazzy i zawiązałam mu go na ręce.
- Odwiąż. - powiedziałam.
Odwiązał i zobaczył na ręce zegarek.
- Piękny, dziękuje :) 
- Nie ma za co.
* Po podróży poślubnej w domu Cysi *
- Pięknie było w Paryżu.- oznajmiłam.
- Prawda ,ale teraz chodźmy. Mam dla ciebie w końcu niespodziankę.
Zawiązał mi oczy chustką.
Poprowadził mnie do samochodu. Rozwiązał mi ją.
Moim oczom ukazała się droga w okół drzew i kwiatów.
Za mną były inne domy, ale ta dróżka była ostatnia. Doszliśmy do końca drogi i zauważyłam piękny dom z basenem.
Miał numer 67, znajdował się na ulicy: Vallaper.
Otworzył drzwi i oczom mi się ukazał piękny salon i kuchnią. Miał wejście na taras. Za oknem była huśtawka, piaskownica ( itd.) i basen.
Weszłam do drzwi i tam była śliczna łazienka.
Weszłam na górę. Była tam kolejna łazienka, sauna, sypialnia i dwojga drzwi. Otworzyłam pierwsze i zobaczyłam pokoik dla dziecka. Był pięknie umeblowany dla dziewczynki. 
Miał kołyskę i rzeczy które kupiliśmy.
- Harry ..
- To jest nasz nowy dom !

- Nie wiem co powiedzieć. - przytuliłam się do niego. 
- Ubranka są już w szafie, wszystko co potrzebne do kuchni mamy :) .
Weszłam do następnego pokoju. Był on dla chłopca.
- Harry, nie mamy drugiego dziecka, a w dodatku chłopca.
- Ale będziemy mieć..
- Zobaczymy ;) Ale, kiedy do wszystko zrobiłeś ?
- Aaa.. tajemnica :) Zaraz tu przyjedzie Ada i Liam z moją walizką i twoją walizką.

Usłyszeliśmy pukanie do drzwi.
Otworzyłam je, a w drzwiach stał właśnie Payne i Adi.
- Ładne tu. - powiedzieli.
Odstawili walizki i Liaś powiedział:
- Musimy zmykać, to pa !
Rozpakowałam walizki i poszłam spać z Hazzą.
Moje życie było perfekcyjne.
__________________________
Jest i 21 <3 Jutro next. KOMENTUJCIE ! // Nandos.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz