- Ada, zostajesz tu czy idziesz ? Ja idę do domu, nie wiem jak ty.
- Jaa..tuuuu...jeszzzczzeee....zooooooostajeee..naaaa... 15 minuuut. - odpowiedziała zamulonym głosem.
- Odwiozę ją - szepnął Liam.
- Dzięki, nasz blok jest na ulicy ... - przerwał mi loczek.
- Na ulicy Wealdstone. Pokój numer 369 :) -dokończył Hazz.
- Dzięki Daddy . - przytuliłam Liam'a .
- Nie ma sprawy .
- Mogę pojechać z tobą - zaproponował Harry.
- Okej ;) - odpowiedziałam.
Szofer nie musiał nas podwozić, ponieważ Styles wziął swój samochód. Gdy wsiedliśmy do niego i zaczęliśmy jechać, zapytałam:
- Która godzina ?
- Dochodzi dwudziesta .
-Zapomniałam zadzwonić do mamy! Mogę teraz ? - zapytałam.
- Oczywiście.
Wyciągnęłam telefon z kieszeni i wykręciłam numer mamusi.
Po chwili usłyszałam jej głos:
- Cześć ! Co tam u ciebie ?
- Hej ! Wszystko jest dobrze, mamy super dom i poznałam z Adą One Direction.
Gdy powiedziałam " One Direction" Harry się uśmiechnął.
- No to super ! Okej, nie będę ci tracić czasu, zadzwonię jutro ;) - powiedziała .
- To pa , buziaki. - odłączyłam się.
Schowałam komórkę do kieszeni.
Byliśmy na miejscu, pobiegliśmy do mojego mieszkania i Hazz pobiegł do kuchni.
- Usiądź sobie na kanapie, zaraz coś zrobię do jedzenia. - oznajmił.
- Haha, czekam. - zaśmiałam się.
Około 10 minut minęło, a Harry podszedł do mnie i podał mi talerz z jajecznicą .
- Kolacja dla ciebie ;-) - uśmiechnął się .
- Dziękuje .
Gdy zjedliśmy odłożyłam talerze do zmywarki, a gdy się odwróciłam Styles wziął mnie na barana, pobiegł ze mną na górę i zapytał:
-Który to twój pokój ?
- Ten! -wskazałam na mój.
Zeskoczyłam z jego ramion, a Hazz do mnie podszedł. Po kilku sekundach wyglądaliśmy tak :
A potem się pocałowaliśmy. Harry podniósł mnie i położył na łóżku. Śmialiśmy się jeszcze i zasnęliśmy.
* Oczami Ady*
Gdy minęło około 20 minut od pójścia Marceliny, Liam wziął mnie pod ramię i zaprowadził do samochodu.
Zayn krzyczał, żebym wróciła, ale Niall ( trzeźwiejszy od niego) zablokował mu drzwi.
Gdy dojechaliśmy do mojego domu Daddy otworzył mi drzwi do mojego i Cysi domu i zamknął je. Gdy weszłam było cicho i nie było nikogo na dole . Pobiegłam na górę i zaglądnęłam do pokoju Cyśki. Ujrzałam
( tylko zamiast tego chłopaka i dziewczyny na zdjęciu byli Hazz i Marcelka ) to:
Ale słodko razem wyglądają ! - pomyślałam. Poszłam do swojego pomieszczenia, przebrałam się w piżamę i zasnęłam.
______________________________________
Jest 3 rozdział !! Dzisiaj dodam jeszcze 4 ;pp Komentujcie. // Nandos.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz